Ogólnie dążę do tego aby w jednym pokoju stworzyć kącik na pracownię i jednocześnie miejsce na wypoczynek, takie z wygodną sofą i koniecznie ze stołem, choćby najmniejszym- dom bez stołu jest jak...hmm... stół bez nóg?...ależ mi się powiedziało, heh :]
Zamysł dość trudny do realizacji bo pokoik ma zaledwie 12m a i środków na realizację wiecznie brak, za to pomysłów masa- więc do dzieła!
*****
Póki co dokończylam ostatnie ubranka na kubki, cieszą, ach cieszą!
No i na koniec owoc bezsennej nocy, woreczki..na jeszcze nie wiem co, z resztą i tak ciągle coś zmieniam więc pewnie nie raz i one zmienią swoje przeznaczenie...albo zwyczajnie uszyję ich więcej...ale to jeszcze nie teraz, w poniedziałek pierwszy dzień w pracy po wakacjach- dziś idę na spacer naładować akumulatory.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz