16 stycznia 2011

Balety w nocy...czyli co robić gdy nie można zasnąć....

Ufff, ciężka noc. Dziwnie nie mogłam spać aż do piątej rano po czym padłam jak kłoda do mięciutkiego łóżka i zasnęłam po to aby przespać pół niedzielnego dnia i obudzić się "nie w sosie"...
Za to chociaż noc miałam interesującą ;)
Powstały kolejne baleriny...i tu się tłumaczę- nie pokazałam Wam tych które obiecywałam bo po prostu szybko wyfrunęły z domu nim zdążyłam zrobić zdjęcia, aaa no poza tym aparat mi się rozładował więc i tak nie było szans na fotki :/
Ale za to zrobiłam dziś w nocy takie oto paputki


Serduszko z boku to gdżet- przywieszka...tak sobie pomyślałam że skoro ja lubię dostawać coś gratis to dlaczego inni mieliby tego nie lubić ;)) Tak więc ta para baletek dla kuzynki będzie z takim właśnie niewielkim dodatkiem, a żeby miło było :)))
I to już ostatnie baleriny dla siebie (rodziny) bo ileż można tak charytatywnie...następne pójdą na sprzedaż, niewielkie zamówienie w sklepie już mam :))
 Oczywiście będę wam wszystko na bieżąco pokazywać :)


******

Kiedy skończyłam paputki była godzina trzecia nad ranem...hmmm, dalej nie mogłam spać, zaczęłam buszować w kuchni za czymś do jedzenia (to całkiem normalne zachowanie w przypadku bezsenności, Wy tez tak macie??)
Natknęłam się na otwartą już kiedyś puszkę orzeszków a że wyjadłam wszystkie do końca i nadal nie miałam ze sobą co zrobić, wpadłam na pomysł żeby coś jeszcze sobie uszyć...i tu właśnie przydała się puszka po orzeszkach :) Zobaczcie sami jak prosto można zrobić IGIELNIK
Wystarczy nam pusta puszka np po orzeszkach ;)
prostokąt materiału o długości równej obwodowi puszki (plus dodatek na szwy np 1cm) a wysokości równej około 1,5 wysokości puszki lub ciut więcej
Trzeba też wyciąć kółko z materiału- wystarczy odrysować denko puszki i dodać zapasy na szwy.



Teraz trzeba zeszyć prostokąt i wszyć denko (kółko)
Założyć na puszkę a zbywający materiał zawinąć do środka puszki



Teraz z trzeba wyciąć duże koło z materiału (u mnie czerwony)- nie musi być równe ważne żeby było ze dwa razy większe niż denko, choć w sumie robiłam to wszystko "na oko" :)


Duże kółko z materiału przeszywamy ręcznie po obrzeżach po to żeby późnej ściągnąć nitki i zrobi się nam takie coś jak na zdjęciach..fachowej nazwy tego kształtu nie znam ;))



Następie wypychamy dość mocno watoliną związujemy nitki, oplatamy jeszcze otwór żeby się nam nic nie rozpruło i wkładamy wypchaną kulkę w puszkę...układamy ją paluszkami i już można wbijać szpile w nasz igielnik :))



Pozdrawiam Wszystkich, papapaaa ;))

4 komentarze:

theyooka pisze...

Fantastyczne prace !!!! igielnik bombowy !!!
Dziękuję za odwiedzinki i miły komentarz :)))
Pozdrawiam cieplutko - Marta :)))

gina pisze...

balerinki cudne !!!
a igielnik bardzo pomysłowy !

pozdrawiam serdecznie :)

Agnieszka pisze...

Kochane! Bardzo Wam dziękuję za komentarze...no i cieszę się że i Wam podobają się moje pomysły.
ściskam cieplutko :)))

śpiąca-królewna pisze...

Bardzo podobają mi się te Twoje paputki, też myślałam o uszyciu takich tylko nie mam pomysłu czym usztywnić podeszwy... jak Ty je usztywniłaś? Pozdrawiam!

Prace i fotografie publikowane na blogu są moją wyłączną własnością .
Kopiowanie, rozpowszechnianie, wykorzystywanie lub przetwarzanie w jakikolwiek inny sposób zdjęć, tekstów oraz wzorów prac bez mojej zgody jest zabronione.

Co mi w duszy gra...

h