23 czerwca 2011

szyję sobie

...a że czasu mało i wciąż jeszcze mniej więc szyję głównie małe rzeczy
Dziś pokażę Wam woreczki które ukończyłam, reszta jeszcze "na warsztacie"
Woreczki jak wiadomo bardzo przydatne na codzień w domu, na pierdoły, na przydasie itd....tak sobie pomyślałam że można w nich nosić jakieś szpargały które plątają się po torebce....i nawet mam zamiar wcielić to w życie ;))






Dziś w Krakowie dzień pełen słońca, pogoda zaprasza do spacerów, więc i ja wybywam na słonko...sami zobaczcie jak piękny widok z okna kusi
życzę i Wam udanego i słonecznego dnia :)



3 komentarze:

barbaratoja pisze...

Ale cudne są woreczki w paseczki;-))))

with love pisze...

Popieram woreczko-manię, dla mnie też są lekiem na całe zło :)

Agnieszka pisze...

Dziękuję Kochane! :*

Prace i fotografie publikowane na blogu są moją wyłączną własnością .
Kopiowanie, rozpowszechnianie, wykorzystywanie lub przetwarzanie w jakikolwiek inny sposób zdjęć, tekstów oraz wzorów prac bez mojej zgody jest zabronione.

Co mi w duszy gra...

h