07 stycznia 2013

z nowym rokiem...

Kochani! Witam Was w nowym 2013 roku!
Znów mogę na chwilę powrócić do swojego blogowego świata....ostatnie dni, tygodnie były ciężkie- zaostrzenie choroby, niemoc w całym ciele co wiadomo skutkuje brakiem nowych osiągnięć dziedzinie szycia. A kiedy nie szyję- nie żyję; brakuje mi powodu do wstania łóżka jeśli zapowiada się kolejny dzień kiedy czegoś nie będę dała rady (fizycznie) zrobić.
Całe szczęście teraz jest już troszkę lepiej- fizycznie jak i psychicznie, nie staram się już walczyć z chorobą z którą znów pewnie bym przegrała....uczę się z nią żyć....choć bywa ciężko...
Dziś jestem znowu na moim szwedzkim podwórku, pobyt tutaj daje mi więcej sił niż życie w Polsce. Ostatnio zabrałam się nawet za szycie, idzie tak jak bym się od nowa wszystkiego uczyła- muszę chyba wpaść w wir pracy i trochę się rozkręcić ;)

Póki co pokażę Wam widoki jakimi raczę się tutaj niemal każdego dnia i które co dzień tak samo mnie zachwycają...i ktoś mówi że Szwecja zimna, szara i ponura...?










A na koniec zdjęcie lnianych poduszek które uszyłam na rozgrzewkę, wymiętolone jak to z lnu- co wyprasuje to mi je ktoś (zwany Lubym ;)) wymiętoli, ale to chyba znaczy że się podobają ;)




Zmykam do dalszego szycia, pozdrawiam Was serdecznie i ogromnie dziękuję za odwiedziny i komentarze!

3 komentarze:

zofia pisze...

Widoki jak z bajki! Zachwycające!!
Podusie też sliczne, starannie wszyte serduszko...
Pozdrawiam w Nowym Roku!

Ela pisze...

Piekne krajobrazy !! Poduchy swietne :)
pozdrawiam i zycze wszystkiego dobrego w Nowym roku ,zdrowia przede wszystkim !

Agnieszka pisze...

Kochane Babeczki dziękuję Wam bardzo za odwiedziny i przemiłe komentarze, ściskam Was niezmiernie gorąco :*

Prace i fotografie publikowane na blogu są moją wyłączną własnością .
Kopiowanie, rozpowszechnianie, wykorzystywanie lub przetwarzanie w jakikolwiek inny sposób zdjęć, tekstów oraz wzorów prac bez mojej zgody jest zabronione.

Co mi w duszy gra...

h